← Wszystkie realizacje
Projekt własny RapidLogic
TSL / Usługi komunalne · Strona sprzedażowa (no-code)

Strona, która sprzedaje ten sam system trzem różnym odbiorcom

Ta strona nie miała pozyskiwać ruchu z wyszukiwarki, lecz domykać rozmowy handlowe. Po telefonie do firmy asenizacyjnej wysyłaliśmy wiadomość z linkiem, a firma mogła założyć konto bezpośrednio ze strony. Zbudowaliśmy ją na tej samej platformie co pozostałe elementy systemu, dzięki czemu wizyta na stronie i praca w panelu są jedną sesją tego samego użytkownika.

Strona główna Tidly na laptopie: hero z hasłem o komercyjnym wywozie odpadów oraz dwoma osobnymi wezwaniami do działania dla klienta i dla firmy
46 h
Nakład: copy, technologia, grafiki, wideo
3
Ścieżki argumentacji zamiast jednej
1
Logowanie na stronie, w marketplace i w panelu
0
Dodatkowych narzędzi do utrzymania

Jedyne okno dla kogoś, kto nie jest jeszcze klientem

Tidly jest projektem własnym RapidLogic, dwustronną platformą łączącą właścicieli domów z firmami wywożącymi nieczystości. Opisaliśmy już marketplace, dyspozytornię, aplikację kierowcy oraz aplikację dla klientów. Wszystkie cztery pokazują system od środka, czyli tak, jak wygląda dla kogoś, kto ma już konto. Ten wpis dotyczy jedynego okna, przez które patrzy ktoś, kto klientem jeszcze nie jest.

Zaczęliśmy od pytania, po co ta strona ma istnieć, i odpowiedź okazała się inna, niż podpowiada odruch. Strona nie miała przyciągać ruchu z wyszukiwarki, lecz domykać rozmowy sprzedażowe. Po telefonie do firmy asenizacyjnej wysyłaliśmy wiadomość z materiałami i linkiem, a strona miała w kilka minut wytłumaczyć, czym jest system i pozwolić od razu założyć konto.

Z tego wynikła cała reszta decyzji, łącznie z tą najważniejszą: skoro strona jest częścią procesu sprzedaży, a nie ulotką obok produktu, powinna stać na tej samej platformie co produkt.

Jedna strona do trzech osób, które chcą czegoś innego

Platforma dwustronna ma wbudowany problem komunikacyjny. Po jednej stronie stoi właściciel domu, który chce przestać dzwonić po firmach. Po drugiej firma asenizacyjna, która chce przestać odbierać te telefony. Obie strony rozwiązuje ten sam system, tylko że każda słyszy zupełnie inną obietnicę.

Podczas rozmów z przewoźnikami wyszła jeszcze jedna rzecz, której nie było widać na starcie. Firma z flotą kilkunastu aut i firma z jednym samochodem to nie jest ten sam klient. Pierwsza ma dyspozytora, biuro i problem z układaniem tras. Druga to kierowca-właściciel, który wieczorem wypisuje faktury, bo w ciągu dnia jeździ. Argument o automatycznej rejonizacji nie znaczy dla niego nic, natomiast zdanie o wystawianiu faktur po nocach trafia od razu.

Tak wygląda strona bez tego podziału

  • Jeden komunikat próbujący zadowolić właściciela domu i firmę naraz
  • Lista funkcji zamiast obietnicy, bo funkcje są wspólne, a problemy różne
  • Mała firma czyta o rejonizacji floty i nie widzi tam siebie
  • Strona żyje obok systemu, na osobnej technologii i z osobnymi danymi
  • Odwiedzający musi zakładać konto od zera, bez śladu po wizycie

Tak wygląda w Tidly

  • Ruch rozdzielony już w nagłówku strony głównej, dwoma wezwaniami do działania
  • Trzy podstrony z osobnym nagłówkiem, obietnicą i grafiką
  • Mała firma dostaje argument o fakturach, duża o kursach i stresie w biurze
  • Strona jest częścią systemu, na jednej technologii i na wspólnych danych
  • Logowanie na stronie przenosi użytkownika dalej razem z jego kontem

Rozdzielenie ruchu, potem trzy osobne rozmowy

Strona główna nie próbuje niczego sprzedać. Jej jedynym zadaniem jest posłać odwiedzającego we właściwą stronę, dlatego pod nagłówkiem umieściliśmy dwa wezwania do działania obok siebie: wyszukanie usługi dla właściciela domu oraz prezentacja dla firmy. Ten sam podział powtarza się w nawigacji.

Dopiero za tym rozgałęzieniem zaczyna się sprzedaż, osobno w każdej z trzech ścieżek.

Mała firma: koniec z fakturami po nocach

Przy jednym lub trzech samochodach właściciel jest jednocześnie kierowcą, dyspozytorem i księgowością. Nagłówek nazywa to systemem dla kierowców, a obietnica dotyczy tego, co ta osoba robi po godzinach: wypisywania faktur wieczorami i odbierania telefonów w trasie.

Podstrona Tidly dla małych firm asenizacyjnych: nagłówek o oprogramowaniu dla kierowców oraz grafika izometryczna z kierowcą potwierdzającym zlecenie w kabinie

Dla kierowcy-właściciela liczy się prostota i to, że system działa bez obsługi.

Duża firma: mniej stresu w biurze, więcej kursów w terenie

Firma z flotą ma zupełnie inne wąskie gardło. Tam pracuje dyspozytor, telefon dzwoni cały dzień, a rentowność zależy od tego, jak ułożone są trasy. Dlatego obietnica nie dotyczy wygody jednej osoby, lecz zamiany ręcznego sterowania na automatyzację oraz liczby kursów, które flota zdąży wykonać.

Grafika idzie za tym samym rozróżnieniem. Mała firma widzi kabinę i jedno zlecenie, duża widzi z góry biuro, flotę w trasie oraz zlewnię.

Podstrona Tidly dla dużych firm asenizacyjnych: nagłówek o systemie, który pracuje za Ciebie, oraz grafika izometryczna z biurem, flotą i zlewnią

Ten sam produkt, inna obietnica: automatyzacja zamiast ręcznego sterowania i więcej zrealizowanych kursów.

Ból pokazany zdjęciem, nie opisem

Dwie sekcje na obu podstronach dla firm nie wyliczają funkcji, lecz zestawiają dwie sytuacje obok siebie. W sekcji o telefonach po lewej znajduje się tekst o dzwonieniu od szóstej rano do jedenastej wieczorem, w niedziele i święta, a po prawej dwa zdjęcia: kierowca z dwoma telefonami przy uchu oraz ten sam kierowca spokojnie patrzący w jeden ekran.

Druga sekcja robi to samo z dokumentacją. Sterta papierów w kabinie wobec aplikacji, w której adres, kod do bramy oraz długość węża są przy zleceniu. To jest ten sam materiał, który w dyspozytorni opisaliśmy jako cyfrową teczkę klienta, tylko podany językiem korzyści, a nie funkcji.

Sekcja Brak ciągłych telefonów na stronie Tidly: tekst o dzwonieniu od 6:00 do 23:00 oraz dwa zdjęcia kierowcy przed i po wdrożeniu systemu

Obietnica podana jako różnica między dwoma zdjęciami tej samej osoby.

Sekcja Brak zagubionych adresów i numerów telefonów na stronie Tidly: cyfrowa teczka klienta, dane logistyczne oraz historia współpracy

Cyfrowa teczka klienta opisana tym, co daje kierowcy, a nie tym, jak działa.

Klient: jedno zdanie zamiast listy funkcji

Trzecia ścieżka prowadzi do właściciela domu, a ta rozmowa wygląda inaczej niż obie poprzednie. Właściciela zbiornika nie interesuje ani flota, ani faktury, tylko to, żeby przestać myśleć o szambie. Nagłówek podstrony brzmi więc dokładnie tak, jak brzmiałby ten problem wypowiedziany na głos.

Podstrona Tidly dla klientów: nagłówek Zapomnij o szambie oraz grafika izometryczna z domem, czujnikiem i spokojnym właścicielem

Dla właściciela domu obietnicą nie jest funkcja, tylko brak tematu do myślenia.

Diagram, który tłumaczy skalę w jednym obrazie

Kiedy rozmowa sprzedażowa dochodziła do pytania, czym to właściwie jest, opis słowny przestawał wystarczać. Tidly to nie jedna aplikacja, lecz siedem elementów pracujących razem, a to jest trudne do opowiedzenia w mailu. Dlatego powstał diagram: po lewej to, co dostaje klient, po prawej to, co dostaje firma, a pośrodku dwa sposoby przyjmowania zamówień, czyli własny sklep firmy oraz marketplace.

Diagram platformy Tidly: panel klienta, aplikacja mobilna i czujnik po stronie klienta, panel usługodawcy, aplikacja kierowcy i raporty po stronie firmy, pośrodku własny sklep oraz marketplace

Siedem komponentów platformy w jednym obrazie, zamiast akapitu, którego nikt nie doczyta.

Wideo nagrane przy zbiorniku, nie w studiu

Ostatni element to dwuminutowe wideo, w którym problem jest pokazany tam, gdzie występuje: przy zbiorniku, zimą, na podjeździe. Nagranie i montaż zajęły sześć godzin i powstały w całości po naszej stronie.

To jest ten sam mechanizm co przy zdjęciach kierowcy. Odbiorca ma zobaczyć sytuację, którą zna, zanim usłyszy, co system z nią robi.

Sekcja z osadzonym wideo na stronie Tidly: dwuminutowy materiał nagrany przy zbiorniku

Dwie minuty przy zbiorniku tłumaczą platformę lepiej niż akapit o automatyzacji.

Strona zrośnięta z systemem, nie postawiona obok

Najczęstszy układ w tego rodzaju projektach wygląda tak, że strona sprzedażowa powstaje w jednym narzędziu, a produkt w drugim. Wybraliśmy odwrotnie i zbudowaliśmy stronę na tej samej platformie co marketplace oraz panele. Powody były cztery.

Tego ostatniego punktu nie widać na zrzucie ekranu. Gdy strona funkcjonuje obok systemu, wizyta na niej i późniejsze założenie konta to dwa niepowiązane zdarzenia. Gdy jest jego częścią, to jedna ścieżka, a dane po niej zostają spójne.

Czego ta strona nie robi

Strona powstała do jednego zadania i wszystko, co temu zadaniu nie służyło, zostało odłożone. Przy stronie sprzedażowej pierwsze skojarzenie idzie w stronę pozycjonowania, a tutaj celowo go nie ma.

Odłożone na później

  • Blog i budowanie ruchu treścią
  • Pozycjonowanie poza podstawami technicznymi
  • Testy porównawcze wersji strony
  • Integracje z systemami reklamowymi

Dlaczego tak

  • Stroną kierowaliśmy z rozmów telefonicznych, więc ruch przychodził z maila, nie z wyszukiwarki
  • Pozycjonowanie ma sens, gdy wiadomo, że produkt sprzedaje się sam, a tego jeszcze nie wiedzieliśmy
  • Testy porównawcze wymagają ruchu, którego na tym etapie nie było
  • Analityka była przygotowana, natomiast kampanię wstrzymała decyzja o zawieszeniu projektu

Jak daleko to zaszło. Analityka została przygotowana do mierzenia ruchu, natomiast strona nigdy nie dostała ruchu na docelową skalę. Zaczęliśmy od rozmów lokalnych, a zanim doszło do kampanii na większą skalę, pojawił się urzędowy system Aquarius i zapadła decyzja o wstrzymaniu Tidly, o czym piszemy w realizacji o marketplace. Nie mamy więc wyników sprzedażowych tej strony.

Czterdzieści sześć godzin do startu, około czterdziestu po nim

Strona powstawała równolegle z platformą, natomiast grafiki oraz wideo były pracą osobną, nieujętą w podstawowej wycenie całego ekosystemu. Poniżej przebieg tej części.

Około 24 h
Copy oraz budowa strony
Struktura, rozdzielenie ruchu, trzy ścieżki argumentacji oraz teksty. Copy powstało z trzech źródeł: researchu rynku, rozmów z firmami asenizacyjnymi oraz własnego doświadczenia właściciela posesji z szambem.
16 h
Grafiki i mockupy
Dwie dniówki na komplet ilustracji izometrycznych oraz mockupów. Najbardziej wymagające było to, żeby oddawały sytuacje z terenu, a nie ogólne obrazki o technologii.
6 h
Wideo produktowe
Dwuminutowy materiał nagrany przy zbiorniku i zmontowany w całości po naszej stronie, bez ekipy i bez studia.
Kolejne 2 miesiące
Dopracowanie po uruchomieniu
Około czterdziestu godzin poprawek i ulepszeń już po starcie, na podstawie tego, co wychodziło w rozmowach z firmami. Ta część również nie mieści się w podstawowym zakresie projektu.
Po 2-3 miesiącach
Wstrzymanie przed kampanią
Rozmowy lokalne zamiast reklamy na dużą skalę, a następnie decyzja o zawieszeniu projektu po pojawieniu się urzędowego systemu Aquarius.

Co z tego wynika dla firmy sprzedającej system albo usługę

Ta strona nie ma wyników sprzedażowych, ponieważ kampania nigdy nie ruszyła. Ma natomiast policzony nakład pracy oraz zestaw decyzji, które da się przenieść do dowolnego projektu, w którym jedna oferta trafia do kilku różnych odbiorców.

46 h
Cała strona wraz z materiałami
Dwadzieścia cztery godziny na copy i budowę, szesnaście na grafiki, sześć na wideo
3
Ścieżki argumentacji
Mała firma, firma z flotą oraz właściciel domu, każdy z osobną obietnicą
1
Sesja na stronie, w marketplace i w panelu
Logowanie przenosi użytkownika dalej razem z kontekstem konta
0
Dodatkowych narzędzi do utrzymania
Brak drugiego stosu technologicznego, drugiego systemu treści i drugiego rachunku

Dlaczego to jest ciekawe poza wywozem nieczystości

Takiej strony potrzebuje wiele firm: każda, która sprzedaje system albo usługę i chce domykać rozmowy handlowe. Wyróżnikiem tego projektu nie jest jednak sama strona, lecz to, że jest ona zrośnięta z systemem. Dla marketplace'ów oraz firm usługowych oznacza to, że ścieżka od pierwszej wizyty do założonego konta jest jedna, a nie poskładana z dwóch niezależnych narzędzi.

Drugi wniosek dotyczy segmentacji. Jeżeli w rozmowach sprzedażowych słyszysz dwa różne problemy, to znaczy, że masz dwóch różnych klientów, nawet gdy sprzedajesz im ten sam produkt. Rozdzielenie strony na trzy ścieżki kosztowało kilka godzin pracy nad copy, natomiast bez niego każda z tych rozmów zaczynałaby się od tłumaczenia, dlaczego ta oferta w ogóle dotyczy rozmówcy.

Dzisiaj zbudowalibyśmy to szybciej. Ten sam zakres realizowany metodą AI-assisted engineering, którą pokazujemy w realizacjach Forteca oraz Faktury, powstaje około trzy razy szybciej i taniej.

"

Spójność technologiczna to spory lewar. Wszystkim da się zarządzać z jednego panelu, użytkownik loguje się na stronie sprzedażowej i przechodzi do swojego panelu albo do marketplace, cały czas w kontekście swojego konta. Dla nas to spójne dane, a nie dwa osobne światy, które ktoś musi potem zszywać.

Krzysztof Gromadzki, założyciel RapidLogic
Krzysztof Gromadzki Założyciel RapidLogic, twórca Tidly

Sprzedajesz jeden produkt kilku różnym odbiorcom?

Rozdzielenie ruchu na wejściu, osobna obietnica dla każdego odbiorcy oraz strona ściśle połączona z systemem to zakres, który w Tidly zamknął się w czterdziestu sześciu godzinach. Bezpłatny audyt cyfrowy pokaże, jak taka strona mogłaby wyglądać u Ciebie oraz co dałoby się spiąć z Twoim systemem.

Umów bezpłatny audyt cyfrowy
Zobacz wszystkie realizacje